Jagoda urodziła się w Olsztynie. Nie zna rodziców, wychowała się w Domu Dziecka w Gryżlinach. Tam rozpoczęła naukę w szkole podstawowej. Już wtedy miała poważne problemy ze wzrokiem i słuchem. Nie nosiła aparatów słuchowych, ani okularów, dlatego musiała kompensować ubytki słuchu i wzroku innymi sposobami (podchodziła do tablicy, aby przeczytać tekst - nie była w stanie czytać nawet z pierwszej ławki). W II klasie została przeniesiona do Ośrodka dla Dzieci Niesłyszących w Olsztynie. Aktywnie działała w samorządzie szkolnym, odkryła też w sobie duży talent plastyczny.Jagoda ma na swoim koncie wspaniałe kompozycje kwiatowe, zabawki choinkowe, palmy, lalki, sztuczne kwiaty itp.
Gdy skończyła szkołę podstawową dla niesłyszących, podjęła naukę w 3-letniej szkole zawodowej krawieckiej w Szczytnie, gdzie pokierowała ją nauczycielka, nie wiedząc o jej problemach ze wzrokiem. Po ukończeniu nauki wróciła do Olsztyna, gdzie podjęła pracę w Spółdzielni Inwalidów. 2 lata pracowała na pełnym etacie jako szwaczka, jednak z powodu radykalnie pogarszającego się wzroku przeszła na rentę.
Jagoda była też zaangażowana w twórczość artystyczną w zespole Pantomimy Olsztyńskiej. Grała w takich przedstawieniach jak:: "Apokalipsa", "Bankiet", "Requiem polskie". Niestety, także z tej działalności musiała zrezygnować ze względu na problemy ze wzrokiem.
Podczas nauki w szkole podstawowej Jagoda nauczyła się świetnie posługiwać językiem migowym. Już jako dorosła kobieta spotkała bardzo dobrą logopedkę, dzięki której nauczyła się doskonale czytać z ruchu warg. Obecnie mówi wyraźnie i bardzo dobrze porozumiewa się z otoczeniem.
Roman pochodzi z Dolnego Śląska . Urodził sie w wielodzietnej rodzinie jako 6 dziecko. Ojciec pracował w górnictwie, matka wychowywała dzieci i prowadziła niewielkie gospodarstwo. Roman nie słyszy od urodzenia. Naukę rozpoczął w rodzinnej wsi, jednak ze względu na trudności ze słuchem został przeniesiony do Ośrodka dla Dzieci Niesłyszących w Szczecinie. Był bardzo pilnym uczniem, chętnie pomagał też innym. Uwielbiał grać w piłkę nożną. Po szkole podstawowej podjął naukę w szkole zawodowej elektronicznej w Legnicy. Dojeżdżał tam autobusem. Jednak z powodu słabego wzroku i słuchu wytrzymał tam tylko rok. Wrócił do domu rodzinnego i pomagał w gospodarstwie.
Los sprawił, że Jagoda i Romek poznali się w 1996 roku na organizowanym przez TPG turnusie rehabilitacyjnym dla głuchoniewidomych w Bydgoszczy. Był to okres bardzo dla nich trudny, gdyż to właśnie podczas turnusu oboje dowiedzieli się, że chorują na zespół Ushera.
Od tego czasu często się kontaktowali, wspierali listami i faksami, wyjeżdżali wspólnie na turnusy, aż w końcu w 2000 roku wzięli ślub. Dziś tworzą wspaniałe, zgodne małżeństwo. Są bardzo aktywni. Romek regularnie chodzi na basen i kręgle. Jagoda tańczy wraz z grupą niesłyszących dziewcząt. Biorą czynny udział w zajęciach organizowanych przez olsztyńskie oddziały PZG i PZN - chodzą na spotkania, jeżdżą na wycieczki (rok temu byli na 3-dniowej wycieczce w Wilnie, w maju tego roku na 4-dniowej wycieczce w Pradze) oraz turnusy rehabilitacyjne.
W lipcu byli na turnusie rehabilitacyjnym TPG w Ustroniu, gdzie Jagoda pracowała jako tłumacz języka migowego.. Zawsze starała się dokładnie przekazać to, co dzieje się wokół jej podopiecznych. Romek przez cały czas ją wspierał w jej pracy.
W ich domu odczuwa się ciepłą, serdeczną atmosferę. Wzajemnie pomagają sobie w czynnościach dnia codziennego. Gotują na zmianę, razem chodzą na zakupy. Zawsze zwracają się do siebie z wielkim szacunkiem. Niewątpliwie mogą być wzorem dla wielu pełnosprawnych małżeństw.
Możesz powrócić do działu: Głuchoniewidomi