Rozwój regionalny jest jednym z priorytetowych zadań naszego stowarzyszenia. Nie chcemy ograniczać się do działań centralnych, sterowanych z Warszawy. Nie chcemy zamykać się w sezonowym systemie rehabilitacji naszych podopiecznych, polegającym na organizowaniu ogólnopolskich turnusów w czasie wakacji. Pragniemy być aktywni przez cały rok, i to tak blisko głuchoniewidomych, jak tylko się da. Dlatego zakładamy regionalne kluby (jest ich osiem, a dwa następne powstaną jeszcze w tym roku...). Dlatego zatrudniamy pełnomocników, którzy organizują pracę TPG na terenie podległych sobie województw. Dlatego też, już od trzech lat tworzymy kilkunasto- lub kilkudziesięcioosobowe grupy wolontarackie w dużych miastach Polski (jest ich już 12). Bo ważna to rzecz mieć piękne idee, lecz jeszcze ważniejsza: przyciągnąć ludzi, którzy idee te zamienią w czyn...
W tym roku zdecydowaliśmy się na pewien eksperyment. Pragnąc dotrzeć jeszcze bliżej osób głuchoniewidomych, rozrzuconych po polskich wioskach i miasteczkach, postanowiliśmy zejść ze szczebla wojewódzkiego na poziom powiatów. Na początek wybraliśmy dwa miasta z terenów Mazowsza - Radom i Nasielsk. Zaprzyjaźnione z nami osoby z tych ośrodków - Halina Tyczyńska, Marzena Bruc, Jakub Brzeziński i Ewelina Adamska - przeprowadziły wstępny nabór wolontariuszy, korzystając m. in. z zasobów lokalnych jednostek Centrum Wolontariatu.
Dwudniowe szkolenie z zakresu służby tłumacza - przewodnika osób głuchoniewidomych odbyło się w weekend 06-08 październik 2006 roku, w pensjonacie Garden Villa na warszawskim Mokotowie. Z Radomia, w którym już teraz, poprzez Polski Związek Głuchych, mamy kontakt z kilkunastoma naszymi podopiecznymi, przyjechało 11 młodych osób. Byli to głównie studenci, czy też raczej - studentki, gdyż cechą charakterystyczną "tepegowskiego" wolontariatu jest znaczna przewaga ilościowa płci pięknej (kobiety stanowią średnio 70-90% osób w poszczególnych grupach wolontariackich). Z Nasielska przybyły cztery osoby, związane z przyjazną nam Fundacją "Effata". Oprócz gości z południowego i północnego Mazowsza szkoleniem objęto także kilku wolontariuszy ze stolicy. W sumie, do pracy tłumaczy - przewodników przygotowywało się 20 osób.
Szkolenie prowadzili instruktorzy i działacze TPG - Agata Radzka oraz Przemysław Żydok. Każdy aspekt omawiany teoretycznie uzupełniany był drobiazgowymi ćwiczeniami praktycznymi. Wolontariusze wprowadzeni za pomocą specjalnych symulatorów w świat "ciszy i ciemności" mogli doświadczyć, z jakimi trudnościami borykają sie na co dzień osoby głuchoniewidome. Dzięki temu nauka specyficznych metod komunikacji, poruszania się, czy też opisywania otoczenia, z abstrakcyjnej stawała się na wskroś funkcjonalną.
Spotkanie w Warszawie było dopiero pierwszą częścią szkolenia tłumaczy - przewodników. Po powrocie do swych rodzimych miast, wolontariusze pod okiem doświadczonych instruktorów, wyruszą bezpośrednio do ludzi obarczonych sprzężona niepełnosprawnością wzrokowo - słuchową. Dopiero przechodząc pozytywnie to doświadczenie będą mogli przystąpić do egzaminu końcowego, którego zdanie oznacza otrzymanie pełnych uprawnień tłumacza - przewodnika osoby głuchoniewidomej.
Rok 2006 zaowocował powstaniem dwóch nowych klubów regionalnych TPG: w Bydgoszczy i Olsztynie. W tych więc miastach postanowiliśmy założyć prężne grupy wolontariackie, których trzon stanowiliby przeszkoleni tłumacze - przewodnicy. 21 października w stolicy województwa Kujawsko - Pomorskiego, a dzień później w centralnym ośrodku Warmii i Mazur, doświadczeni instruktorzy z Warszawy - Joanna Celmer-Domańska i Przemysław Żydok - przeprowadzili niezbędne po temu szkolenia. W Bydgoszczy gospodarzami spotkania - jak i inicjatorami wielu innych działań na rzecz ludzi głuchoniewidomych - były osoby związane z OSW im. Louisa Braille'a: pani Krystyna Klugiewicz, Maria Drzewiecka oraz Moniki - Chojnacka i Holka. Przeszkolonych zostało 22 osoby, głównie studenci różnych kierunków pedagogicznych.
Podobnie sprofilowana, 27-osobowa grupa wolontraiuszy zebrała się w Ośrodku Mieszkalno - Rehabilitacyjnym Polskiego Związku Niewidomych w Olsztynie. Tutaj bezpośrednimi inicjatorami działań TPG jest młodzież - adepci pedagogiki specjalnej Uniwersytetu Warmińsko - Mazurskiego (m.in. Agnieszka Kubarewicz i Ewa Papakuł). Być może w tym fakcie kryje się tajemnica niezwykłej dynamiki i przedsiębiorczości grupy, która do szkolenia przygotowała się nie tylko mentalnie, ale także kulinarnie. Wolontariusze (a raczej - wolontariuszki:-) raczyły zachwyconych instruktorów, a także siebie nawzajem pysznymi wypiekami, sałatkami i innymi specjałami własnej roboty. To dobrze rokuje na przyszłość! Dodatkowym atutem tego spotkania była aktywna obecność bardzo sympatycznego małżeństwa osób głuchoniewidomych - Jagody i Romka (zapoznaj się z ich niezwykła historią).
Po tej dawce teorii wolontariusze przechodzą etap praktyczny, polegający na bezpośrednim kontakcie z osobami głuchoniewidomymi. W grudniu zaś ostatni element szkolenia... egzamin. Ważny jest fakt, iż jego niezaliczenie absolutnie nie wyklucza danej osoby z możliwości aktywnej pomocy w ramach działań TPG. Oprócz pracy tłumacza - przewodnika istnieje bowiem cała masa innych zadań przeznaczona zarówno dla pełnosprawnych, jak i niepełnosprawnych wolontariuszy. Ot, choćby pomoc w domach osób głuchoniewidomych, organizowanie różnych zajęć dla tej grupy, pomoc w pozyskiwaniu funduszy, w kontaktach z mediami, w pieczeniu ciasta na spotkania klubowe... Jednym słowem: każdy znajdzie u nas miejsce dla siebie.
Przemysław Żydok