Towarzystwo Pomocy Głuchoniewidomym, Organizacja Pożytku Publicznego

Warsztaty arteterapeutyczne w Łucznicy.

W dniach 2 - 15 września 2006 r w "Akademii Łucznica" już po raz siódmy zorganizowane zostały warsztaty arteterapeutyczne dla osób głuchoniewidomych. Kierownikiem turnusu był Przemysław Żydok. Uczestniczyło w nich ogółem 45 osób w tym: głuchoniewidomi, tłumacze-przewodnicy, wolontariusze i kadra. Wzorem poprzednich tego typu imprez zajęcia odbywały się w pięciu pracowniach: ceramicznej, wikliniarskiej, makramy, pracowni tkaniny oraz pracowni papieru czerpanego. Ważnym elementem tej rehabilitacji przez sztukę były też charyzmatyczne zajęcia taneczne, porywające w twórczy "wir aktywności" nawet osoby nie posiadające funkcjonalnych resztek wzroku i słuchu.

Zajęcia plastyczne odbywały się w grupach, a kluczem ich wydzielenia były metody komunikacji. Wypełniając czas pracą z cierpliwymi i życzliwymi instruktorami, uczestnicy warsztatów w miarę rozwijania swoich zdolności, stworzyli pokaźną kolekcję dzieł budzących nie mały zachwyt. Ale oprócz tego zbioru rzeczy użytecznych, niekiedy także natchnionych czy po prostu pięknych, wywieźli oni do domów wiarę w swe możliwości. Wiarę w fakt, iż krępujące bariery ich niepełnosprawności można z powodzeniem przekraczać, i że w ich przekraczaniu nie ma w zasadzie żadnych ograniczeń.

Pod koniec warsztatów wszystkie pracownie zorganizowały wernisaż prezentujący prace uczestników. Gościem wernisażu był przewodniczący Towarzystwa, Grzegorz Kozłowski, który do Łucznicy przyjechał wraz z panią Małgorzatą Lipiec, szefową zaprzyjaźnionej z nami Fundacji "Tęczowy Dom". Prace wykończeniowe, organizowanie wystawy, a także sylwetki "rehabilitowanych przez sztukę" rejestrowało czujne oko telewizyjnej kamery - już nie pierwszy raz redakcja programu TVP 2 "Spróbujmy razem" wykazała życzliwe i mądre zainteresowanie problematyką osób głuchoniewidomych.

Przemysław Żydok

Obejrzyj zdjęcia:

Piękne miejsce potęguje zapał twórczyOd czegoś trzeba zacząćZamiast głupot, pleciemy sznurki... i to artystycznie - w pracowni makramyInstruktorzy i wolontariusze - zawsze gotowi do pomocyW pracowni ceramicznej...W romansie z gliną najważniejszy jest dotykTworzenie to rzecz mozolna... jak wędrówka przez gęsty lasPełna mobilizacja...Radość tworzeniaOwoce wikliniarskiej pracy dojrzewają długo..."Żeby tylko mi się nic nie pokręciło""Czy mi się podoba? Jakby to powiedzieć..."Wartość dodana: tkając korzystać z przedłużającego sie lataCzerpać radość z papieru czerpanegoPoczucie wspólnoty, przepływający przez ciało rytm... to ważne elementy rehabilitacji osób głuchoniewidomychSiatkówka w czasie wolontariackiej przerwyWykończeniówka... pod okiem telewizji"Grunt to pracować spokojnie, tak jakby nikt na mnie nie patrzył..."A potem wywiady...Wywiady,...Wywiady..."Jak nie w telewizji, to chociaż obok..."Ciekawe, co zrobili inni...Tworzywo przemienione...Owoc ciężkiej pracyKobieta i wąż... treści niemal biblijne, archetypowe...Głuchoniewidomi mają wiele tematów do twórczej realizacjiPrawie jak na Wyspie WielkanocnejDzieła i ich twórcyOwoce warsztatów... i czas świętowaniaW pierwszym rzędzie - niezastapieni wolontariusze; w drugim - dzielni głuchoniewidomi, w trzecim... prezesiA to (prawie) cała nasza grupa

Zamknijto okno [x]